Rolnictwo, Uprawa, Owoce, Warzywa, Przetwórstwo
Wybór rzepaku ozimego na sezon 2026/2027 nie powinien sprowadzać się do znalezienia odmiany z najwyższym deklarowanym potencjałem plonowania. O końcowym wyniku decyduje znacznie więcej czynników: stanowisko, dostępność wody, termin siewu, przebieg zimy, presja chorób czy odporność roślin na wyleganie i osypywanie nasion.
Ostatnie sezony dobrze pokazują, jak trudno przewidzieć warunki, z którymi plantacja będzie musiała sobie poradzić. Susza, intensywne opady w czasie wschodów, przymrozki wiosenne czy okresowe niedobory wody sprawiają, że coraz większego znaczenia nabiera nie tylko maksymalny potencjał, ale również stabilność plonowania odmiany w zmiennych warunkach.
Jaki rzepak ozimy warto więc wybrać na sezon 2026/2027?
To najważniejsza zasada przy wyborze materiału siewnego.
Odmiana, która bardzo dobrze plonuje na dobrych glebach i przy intensywnym prowadzeniu plantacji, niekoniecznie będzie najlepszym rozwiązaniem na stanowisku słabszym lub okresowo przesychającym.
Przed wyborem konkretnej odmiany warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
Dopiero później warto porównywać konkretne nasiona rzepaku ozimego.
Oba rozwiązania pozostają obecne w gospodarstwach i każde ma swoje zastosowanie.
Rzepaki populacyjne mogą być dobrym wyborem przede wszystkim w gospodarstwach, w których liczy się bardziej ekonomiczna technologia produkcji i stabilne prowadzenie plantacji.
Wśród odmian polecanych na sezon 2026/2027 można znaleźć m.in. rzepaki dobrze przystosowane do słabszych stanowisk, cechujące się dobrą zimotrwałością oraz odpornością na wyleganie.
Do odmian wskazywanych przez Superplony należą m.in. KWS Derrick, Onca, Bachus, Murphy czy Tom.
Nie oznacza to jednak, że każda z nich będzie odpowiednia na każde pole. Przykładowo Bachus dobrze wykorzystuje stanowiska dobre, ale potrafi adaptować się również do słabszych warunków, natomiast Murphy może sprawdzić się w mniej intensywnych systemach uprawy.
Hybrydy są często wybierane ze względu na wysoki potencjał plonotwórczy, mocny rozwój systemu korzeniowego oraz dostępność coraz bardziej rozbudowanych pakietów odporności.
W sezonie 2026/2027 uwagę można zwrócić m.in. na takie odmiany jak LG Auckland, KWS Lauros, Dominator, Jurek, Bernstein czy LID Caliento.
Poszczególne odmiany różnią się jednak wymaganiami.
KWS Lauros jest propozycją szczególnie interesującą dla gospodarstw prowadzących plantację intensywnie, natomiast Jurek może być dobrym rozwiązaniem tam, gdzie większe znaczenie ma stabilność plonowania i możliwość wykonania siewu w nieco późniejszym terminie.
Szersze zestawienie można znaleźć w opracowaniu polecane odmiany rzepaku ozimego na sezon 2026/2027.
Nie każda odmiana o wysokim potencjale plonowania dobrze radzi sobie na glebie klasy IVb czy V.
Na słabszych stanowiskach szczególnie ważne są:
Na takich stanowiskach nie warto wybierać odmiany wyłącznie na podstawie rekordowych wyników uzyskanych w sprzyjających warunkach.
Przykładem odmiany kierowanej również na słabsze gleby jest LID Caliento. Według charakterystyki odmiany może ona plonować również na stanowiskach klasy IVb–Va, przy czym posiada dodatkowo odporność na wirusa żółtaczki rzepy oraz wysoką odporność na suchą zgniliznę kapustnych.
Wśród nowości na sezon 2026/2027 uwagę zwraca również Eros, przeznaczony m.in. na stanowiska słabsze i narażone na okresowe niedobory wody.
Nie zawsze możliwe jest wykonanie siewu w idealnym terminie. Opóźnienia mogą wynikać chociażby z późniejszego zbioru przedplonu lub warunków pogodowych.
W takiej sytuacji odmiana powinna szybko rozwijać się jesienią i wykorzystać krótszy okres pozostający do zimy.
Wysoki wigor jesienny jest więc jedną z najważniejszych cech odmiany przeznaczonej do późniejszego siewu.
Wśród odmian wskazywanych na sezon 2026/2027 szybkim rozwojem jesiennym wyróżnia się m.in. Jurek. Ciekawą propozycją jest również Travolta, którą ze względu na duży wigor można stosować także w terminach opóźnionych.
Nie należy jednak przesadzać w drugą stronę. Przy bardzo wczesnym siewie odmiana o niezwykle szybkim tempie rozwoju może wymagać odpowiedniego prowadzenia jesienią, aby nie dopuścić do nadmiernego wyniesienia stożka wzrostu.
Choć łagodne zimy zdarzają się coraz częściej, pojedynczy trudny sezon wystarczy, aby różnice pomiędzy odmianami stały się widoczne.
Liczy się nie tylko sama tolerancja na niską temperaturę. Znaczenie ma także:
Dlatego zimotrwałości nie warto traktować jako parametru drugorzędnego, szczególnie w regionach bardziej narażonych na okresy silniejszych mrozów bez pokrywy śnieżnej.
Współczesne odmiany rzepaku coraz częściej wyposażone są w konkretne cechy odpornościowe.
Przed zakupem materiału siewnego warto sprawdzić m.in. odporność lub podwyższoną tolerancję na:
Przykładowo Bernstein wyróżnia się rozbudowanym profilem odporności na choroby grzybowe i wirusowe, natomiast Dreamline – jedna z nowych odmian populacyjnych – charakteryzuje się bardzo dobrą odpornością na werticiliozę.
Trzeba przy tym pamiętać, że odporność odmianowa nie zastępuje właściwego zmianowania i ochrony plantacji. Jest jednak dodatkowym narzędziem pozwalającym ograniczać ryzyko w gospodarstwie.
Dobry plon trzeba jeszcze zebrać.
Dlatego przy porównywaniu rzepaków warto sprawdzać odporność łuszczyn na pękanie oraz skłonność roślin do osypywania nasion.
Znaczenie tej cechy rośnie szczególnie wtedy, gdy:
Niektóre współczesne hybrydy są selekcjonowane właśnie w kierunku ograniczania takich strat. Przykładem może być Bernstein, wyróżniający się odpornością na pękanie łuszczyn i osypywanie.
Każdego roku pojawiają się nowe odmiany oferujące kolejne rozwiązania hodowlane. W 2026 roku COBORU pozytywnie zaopiniowało wpisanie do krajowego rejestru 21 nowych odmian rzepaku ozimego.
Czy oznacza to, że należy od razu zastępować nimi sprawdzone odmiany?
Niekoniecznie.
Nowości mogą mieć bardzo interesujące parametry, ale odmiana uprawiana od kilku sezonów daje rolnikowi również wiedzę wynikającą z praktyki – wiadomo już, jak reaguje na różne stanowiska i przebieg pogody.
Dlatego dobrym rozwiązaniem jest często połączenie obu podejść: większą część areału obsiać odmianami sprawdzonymi, a nowość przetestować na ograniczonej powierzchni.
Wśród interesujących propozycji na sezon 2026/2027 pojawiają się m.in. Cumulus, Eros, Dreamline, Travolta czy KWS Halcantara.
Jeśli rzepak zajmuje większą powierzchnię gospodarstwa, wybór jednej odmiany na cały areał zwiększa koncentrację ryzyka.
Lepszym rozwiązaniem może być zastosowanie dwóch lub trzech odmian różniących się:
Pozwala to jednocześnie lepiej dopasować rzepak do poszczególnych pól i rozłożyć prace podczas żniw.
Przed zakupem materiału siewnego warto zestawić co najmniej siedem parametrów:
Dopiero później warto porównywać cenę poszczególnych jednostek siewnych.
W sklepie rolniczym Superplony dostępne są zarówno rzepaki populacyjne, jak i mieszańcowe różnych hodowli, dzięki czemu można porównać odmiany o różnych wymaganiach i przeznaczeniu.
Sezonu 2026/2027 nie da się przewidzieć. Można jednak ograniczyć część ryzyka już przed siewem, wybierając odmianę nie tylko pod kątem możliwie wysokiego plonu, lecz przede wszystkim pod kątem warunków konkretnego pola i technologii prowadzenia gospodarstwa.
W praktyce właśnie dobrze dopasowana odmiana ma większe znaczenie niż szukanie jednego „najlepszego rzepaku” dla wszystkich.