Informacje - Gastronomia Handel, Restauracje

Poszliśmy w miasto z ankietą, która miała na celu zapytać się Warszawiaków w jaki sposób spędzają swój czas wolny. Odpowiedzi, które uzyskaliśmy co nieco nas zaskoczyły. Byliśmy w 100% pewni, że zdecydowana większość młodych osób odpowie, że wybiera clubbing, szalone zabawy do białego rana, natomiast rodziny z dziećmi wyjazdy poza miasto. Chcesz zobaczyć jakie uzyskaliśmy wyniki? Koniecznie sprawdź nasz raport!

 

Pytając się Warszawiaków, jak spędzają czas wolny, myśleliśmy, że uzyskamy odpowiedzi rodem z gorących miast europejskich, gdzie będą deklarować szalone zabawy do rana, szybki styl życia lub wręcz przeciwnie, przesiadywanie na kanapie lub wyjazdy rodzinne poza miasto. Najczęściej w odpowiedziach pojawiała się inna odpowiedź – spotkania przy kawie w kawiarnia Praga Południe. Ale to nie wszystko – zobacz jak odpowiedziały nam trzy przypadkowe osoby.

Pani Emilia, bankierka przed trzydziestką powinna raczej szaleć po klubach, ale jej odpowiedź różniła się od tej, której się spodziewaliśmy, zobacz dlaczego!

„Oczywiście, lubię chodzić po klubach, ale to już nie te lata, na studiach mogłam się bawić do białego rana, obecnie wolę zabrać moje przyjaciółki na pyszną kawę i ciastka do kawiarnia Gocław, aby spędzić kilka godzin na plotkowaniu, opowiadaniu o swoim tygodniu, dzieleniu się obejrzanymi filmami czy przeczytanymi książkami. Ważniejsze są teraz dla mnie relacje międzyludzkie niż nic nieznacząca zabawa z przypadkowymi osobami w zaludnionym klubie. Chyba rozumieją to Państwo?” – my bardzo dobrze i popieramy wybór Pani Emilii. Aby rozszerzyć grupę docelową, spotkaliśmy też Pana Pawła, który ma dwójkę urwisów w domu. Wydawać by się mogło, że będą wyjeżdżać, ale jego odpowiedź była taka:

„Uwielbiamy brać udział z dziećmi w różnych warsztatach. Bardzo często kawiarnia organizuje w weekendy różne atrakcje dla urwisów – rysowanie, decoupage, warsztaty aktorskie, kiedy rodzice mogą w spokoju napić się kawy, zjeść pożywne śniadanie czy porozmawiać z innymi rodzicami, dzieląc się radami, jak radzić sobie z takimi maluchami, które przechodzą właśnie etap buntu. Jest to fajny sposób na spędzenie czasu z rodziną i umacnianiu więzi, a przy tym nie kosztuje to majątku!” – jak widać, odpowiedzi są bardzo różne. Zapytaliśmy się też osoby na emeryturze jak spędzają wolne chwile, gdy nie zajmują się wnukami czy domem. Pani Ania tak nam odpowiedziała:

„Ja bardzo często idę z koleżankami do kawiarnia na wspominanie dawnych lat, a także ponarzekać sobie na służbę zdrowia, na nasze stawy czy mężów, którzy potrzebują naszej pomocy na każdym kroku, mimo że są w rewelacyjnej formie. Jest to taka chwila tylko dla nas. Kawiarnia daje nam tą możliwość, że możemy zapomnieć ile mamy lat na karku, że zaraz musimy wrócić do domu, albo pójść do przedszkola po wnuki. Znowu mamy po 20 lat i plotkujemy, odpowiadamy sobie różne historie, jest to wspaniały czas dla nas”. Jak widać, zwykły dzień przy aromatycznej kawie jest w stanie zastąpić szalone imprezy, wyjazdy poza miasto. Może i Ty spędzisz w ten sposób najbliższy weekend?