Rolnictwo, Uprawa, Owoce, Warzywa, Przetwórstwo

Polska znajduje się pod wpływem klimatu, w którym niełatwo o bujne uprawy roślin. Nieobcy jest nam scenariusz, gdy po wiosennych wysiewach można spodziewać się tego, że część roślin wykiełkuje, druga część padnie w połowie drogi, a inne nie będą tak dorodne, jakbyśmy tego chcieli. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy?

Niskie temperatury, zmienna pogoda, przygruntowe przymrozki zdarzające się w środku ciepłej wiosny, zdradzieckie burze, które zgniatają delikatne pędy i wiele innych. Czynników odpowiedzialnych za to, że przydomowe uprawy roślin gruntowych nam nie wychodzą, jest naprawdę wiele. Z większością z nich można skutecznie zawalczyć, organizując dla roślin szczelne przykrycie. Tunele foliowe, szklarnie, inspekty lub nawet prowizoryczne nakrycia folią perforowaną lub agrowłókniną bezpośrednio przy gruncie znacznie zwiększą efekty naszych upraw.

Tunele foliowe zapewniają roślinom stabilne warunki wzrostu. Fot. Ogrodosfera

Statystyki mówią, że ogrodnicy w naszym klimacie najchętniej stawiają na średniej wielkości tunele foliowe. Konstrukcje tego typu sprawiają, że rośliny mają zapewnione stabilne warunki: optymalną temperaturę nienarażoną na drastycznie wahnięcia, odpowiedni poziom wilgotności i nasłonecznienia. Poza tym, pod foliakiem rośliny mogą być bezpieczne od zgniecenia przez biegające zwierzęta domowe. Jeśli zadbamy o odpowiednie podłoże i fundamenty, jak bywa w przypadku większych tuneli foliowych, wówczas rośliny będą też chronione przed bobrującymi glebę kretami i innymi gryzoniami.

Duży tunel ogrodowy o długości 12 m. Wyposażony w dwie pary drzwi i otwierane okna. Zbudowany na metalowym stelażu. Fot. Ogrodosfera

Jakie korzyści daje hodowanie roślin pod przykryciem?

Statystycznie ocenia się, że rośliny w tunelu można zasiać już o miesiąc wcześniej niż rośliny gruntowe. Zbiory również nadchodzą zdecydowanie szybciej i trwają dłużej: nawet do pierwszych dni listopada. Zdarza się też, że dzięki zwiększonej wilgotności i podniesionej temperaturze, które panują pod folią, plony zbiera się nie jeden raz, a można je powtarzać. Oznacza to pełniejszy urodzaj i zdecydowanie więcej satysfakcji dla ogrodnika.

Jak do tego doprowadzić? Okazuje się, że nie jest to wcale trudne! Najprostsze tunele foliowe można zbudować samodzielnie z gałązek i przykryć wszystko dostępną w sklepach folią. Może być to folia perforowana, zapewniająca roślinom wentylację lub folia lita, wielosezonowa, a więc o większej grubości, która przetrwa największe wichury.
Jeszcze prostszym rozwiązaniem jest zadaszenie roślin tunelem kupionym w sklepie.

Gotowe tunele ogrodnicze dostępne w centrach ogrodniczych są proste w złożeniu, dobrze wymierzone.
Docierają do odbiorcy wraz z przejrzystą instrukcją montażu i elementami potrzebnymi do połączenia wszystkich elementów w całość. Na zdjęciu duży tunel ogrodowy, sklep internetowy. Fot. Ogrodosfera.

Dla kogo foliak?

Szklarnia foliowa lub inaczej mówiąc: tunel foliowy lub foliak to konstrukcja wsparta na najczęściej metalowym lub plastikowym stelażu, pokryta specjalną folią, przytwierdzoną do konstrukcji specjalnymi pierścieniami mocującymi delikatne materiały. Sklepy ogrodnicze oferują tunele foliowe z wbudowanymi drzwiami i oknami. Warto wybierać te modele, które mają podwójne drzwi: umiejscowione po obu krótszych bokach tunelu. Wspomoże to wentylowanie wnętrza, a także usprawni dostęp do tunelu. Przed zakupem, należy zapoznać się z wymiarami drzwi, długością ścianek, a także wysokością tunelu. Warto kierować się zasadą mówiącą o tym, że nad naszymi głowami powinno znajdować się około 10 do 20 cm wolnej przestrzeni. W tunelu niższym będzie nam niezwykle trudno przeprowadzać jakiekolwiek prace pielęgnacyjne nad roślinami. Długość tunelu to kwestia indywidualna.

Konstrukcja z rurek PCV lub z metalu nadaje foliakowi trwałości i odporności na rdzę. Na zdjęciu: tunel foliowy zbudowany na ocynowanym metalowym stelażu, z folią w zielonym kolorze. Fot. Ogrodosfera

Tunele foliowe dostępne w gotowej formie zaopatrzone są w stelaże metalowe i plastikowe, stworzone z PCV. Oba materiały są dobrym wyborem, jeśli weźmiemy pod uwagę trwałość materiału: mamy tutaj nierdzewność, odporność na podmuchy wiatru, dobry wygląd. Jeśli jednak zależy nam na tym, aby nasz tunel był jak najlżejszy, wówczas poleca się bardziej tunele zbudowane z rurek PCV. Waga tunelu jest istotna tam, gdzie ma on pokaźne rozmiary i gdzie zakładamy, że będziemy zmieniać jego umiejscowienie po każdy sezonie.
Osoby obawiające się o to, w jakim tak naprawdę stanie będzie folia po jednym sezonie pełnym wiatrów, mogą liczyć w razie wypadku na zapasowe folie. Folię taką można dokupić oddzielnie i rozłożyć na stelażu. Folia powinna zostać zakotwiczona w ziemi po bokach tunelu.

Nowoczesne tunele foliowe osiągają wyjątkowo efektowny wygląd. Fot. Ogrodosfera

Najtańsze tunele foliowe o powierzchni około 6 m2 można kupić już za mniej niż 500 zł. Jest to rozwiązanie zdecydowanie tańsze niż szklarnia, w przypadku której przy analogicznej powierzchni musimy liczyć się z wydatkiem już trzykrotnie wyższym. Być może foliaki nie zapewnią roślinom tak wysokiej temperatury, jaką można utrzymywać w szklarniach nawet przez cały rok, jednakże ogrodnicy bardzo sobie chwalą dostępne obecnie w sklepach nowoczesne foliaki. Spełniają one dostatecznie potrzeby małych gospodarstw domowych, w których hoduje się warzywa ciepłolubne (np. pomidory, paprykę, ogórki), zioła lub kwiaty ozdobne.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Szukaj w katalogu firm